Sikorski: Rząd nie będzie takich rzeczy robił
Szef MSZ komentował niedawne wystąpienie Karola Nawrockiego na forum ONZ. Prezydent oskarżył Kreml o imperializm, sabotaż i prowadzenie skoordynowanej wojny hybrydowej. Przekonywał również, że współczesna agresja Rosji jest konsekwencją nierozliczonych zbrodni Związku Sowieckiego.
Nawrocki wskazywał, że Moskwa nie tylko prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie, ale także podejmuje działania mające zdestabilizować cały region. Ostrzegał przed powrotem polityki siły, w której mocarstwa narzucają swoją wolę słabszym państwom.
Odnosząc się do zagrożeń dla Polski, prezydent podkreślił, że rozbudowa sił zbrojnych i wzmacnianie sojuszy są odpowiedzią na agresywną politykę Kremla.
Sikorski uderza w prezydenta
Oceniając wystąpienie prezydenta, Sikorski wskazał, że jest zdumiony brakiem odniesień do Ukrainy. Oskarżył również Nawrockiego o złamanie konstytucji.
– To jest niefortunne: to, że mamy taki rozdźwięk, on jest złamaniem konstytucji. Pan prezydent powinien reprezentować politykę zagraniczną rządu, nawet gdy się z nią nie zgadza. Prowadzi inną politykę niż rząd i to nie wzmacnia pozycji Polski – powiedział.
Sikorski uważa, że Nawrocki "widzi zagrożenie ze strony Rosji”, ale "na sentymentach sterowanych z zewnątrz przeciwko Ukrainie próbuje zwiększyć swoje słupki poparcia”.
Prowadząca zapytała szefa polskiej dyplomacji o kwestię powstania na naszym terytorium amerykańskich baz wojskowych. Zasugerowała, że obóz prezydenta może próbować przypisać sobie ten sukces.
– Ja się w taką małostkową rozgrywkę partyjniacką nie będę mieszał, to jest sprawa bezpieczeństwa Polski. Polacy by nam nie wybaczyli, gdybyśmy wokół tej sprawy uprawiali politykę partyjną (...). Rząd nie będzie takich rzeczy robił – odpowiedział minister.